Jak uniknąć płacenia mandatu?

W najnowszej historii Polski, nic tak chyba prężnie nie  rozwija się w naszym kraju, jak sieć radarów prędkości. Wiele gmin i miast ochoczo inwestuje w te urządzenie, gdyż jak wiadomo, nie jest to inwestycja obarczona żadnym praktycznie ryzykiem. Coraz częściej więc zdarza się, że np. o wakacyjnej podróży przypomina nam korespondencja z jakiejś sympatycznej Straży Miejskiej, która postanowiła uwiecznić nasz przejazd przez malownicze tereny ich miejscowości. Co mniej przyjemne, bardzo często dołączona jest do tej korespondencji opłata w kwocie nawet kilkuset złotych. Czy jesteśmy skazani na płacenie mandatu? Okazuje się, że niekoniecznie. Jak uniknąć płacenia mandatu?


Kluczową sprawą jest tu brak konsekwencji w polskim prawie, co w tym przypadku działa na naszą korzyść. Krótko mówiąc chodzi o to, że aby ukarać sprawcę jakiegokolwiek wykroczenia, trzeba zawsze bezsprzecznie udowodnić mu winę. Najistotniejszy dla nas jest fakt, że Straż Miejska ma 180 dni na ustalenie sprawcy wykroczenia. Po tym terminie nawet mimo naszego przyznania się do winy, Strażnicy są bezradni. No ale wszystko po kolei.  Według obecnych przepisów, procedura wystawienia mandatu wygląda następująco: do właściciela pojazdu dociera wezwanie z prośbą o wskazanie sprawcy wykroczenia w danym dniu, miejscu i godzinie. Właściciel oczywiście nie musi być pewny i przekonany, że to on w tym dniu i miejscu prowadził samochód. Mógł to przecież robić jego brat, któremu często pożycza samochód, żona, córka, czy ktoś inny z jego bliskich. Jeszcze więcej możliwości jest np. z samochodami firmowymi, które są użytkowane przez wielu współpracowników. Zakładamy zatem, że właściciel pojazdu nie jest pewny, kto był kierowcą w momencie powstania wykroczenia, jest jednak pewny, że to nie był on. Wysyła więc do Straży informację, z danymi najbardziej prawdopodobnego sprawcy. Sprawca ten natomiast, po otrzymaniu wezwania, jest również przekonany o swej niewinności i odsyła pismo z informacją, że nie jest sprawcą wykroczenia. Może też po prostu nie odpowiadać.

Tak czy inaczej, następnym ruchem Straży Miejskiej będzie wezwanie podejrzanego do stawienia się na Komendzie w celu rozpoznania sprawcy. Na to wezwanie również odpowiadamy, że nie mamy z wykroczeniem nic wspólnego i podajemy podejrzanego. W tym momencie Straż Miejska pozostaje bezradna. Ważne, by to swoiste „odbijanie piłeczki” między właścicielem pojazdu, Strażą Miejską a podejrzanym (może też być kilku podejrzanych, którzy wskazują siebie po kolei), trwało dłużej niż 180 dni od momentu zrobienia zdjęcia przez fotoradar. Po przekroczeniu tego terminu, właściciel pojazdu, bądź, któryś z podejrzanych, który przypomniał sobie, że to on w tym czasie prowadził pojazd, może spokojnie pójść na Komendę i przyznać się do popełnienia wykroczenia. Straż Miejska niestety nie może już wtedy wystawić mu mandatu ponieważ minął termin 180 dni o którym mówi art. 97 KPoW. Nie może też skierować sprawy do sądu, ponieważ nie ma do czynienia z odmową przyjęcia mandatu. Istnieje oczywiście teoretyczna możliwość, że Straż postanowi doprowadzić, któregoś z podejrzanych na Komendę w celu rozpoznania sprawcy na zdjęciach, jednak w przypadku tak pospolitego i drobnego wykroczenia, to tylko teoria.

Jak uniknąć płacenia mandatu za parkowanie?

W przypadku mandatów za parkowanie rzecz się ma podobnie, z tym, że termin na wystawienie mandatu, to 90 dni, jednak tutaj trzeba dość umiejętnie prowadzić wymianę „uprzejmości” z Komendą, ponieważ w przypadku nieustalenia sprawcy, mandat otrzymuje właściciel. Tak jak we wcześniejszym przypadku, ważne jest, by po upływie trzymiesięcznego terminu, udać się do Straży Miejskiej i przyznać się do winy.



Jak uniknąć płacenia mandatu? Prawo do odmowy

Istnieje jeszcze jedna strategia obrony przed  nie zawinionym mandatem. W odpowiedzi na wezwanie do wskazania podejrzanego o prowadzenie pojazdu w dniu wykroczenia, należy powołać się na prawo oskarżonego do odmowy  zeznań na swoją szkodę oraz na podobne prawo dotyczące szkodzeniu osobom najbliższym. Reguluje to art. 182 § KPK, który jest nadrzędny wobec przepisów Prawa Drogowego, którymi „straszy” nas straż pisząc o odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań i brak reakcji na wezwanie. Do wniosków powyższych doszedł sam Rzecznik Praw Obywatelskich, który wystosował pismo do Głównego Inspektora Transportu Drogowego, w którym zaznacza, że służby te mogą karać jedynie za przekroczenie ruchu drogowego. Nie mogą natomiast karać za odmowe podania personaliów podejrzanego a co więcej, nie mogą prowadzić żadnych postępowań wyjaśniających w tych sprawach. Stanowisko RPO podzielił także Ministerstwo Sprawiedliwości. Tak więc skoro dwa tak ważne organy naszego Państwa stają po naszej stronie w konfrontacji z bezlitosnymi radarami, nic nie stoi na przeszkodzie by skorzystać z ich pomocy.

One thought on “Jak uniknąć płacenia mandatu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *