Dziecko z planem dniowym czy może mające sporo wolnego czasu – rozważania o wychowaniu, nauce, ale i wynikach

0
(0)

Każdy rodzic chce dla dziecka jak najlepiej, zasadniczo tak powinno być. Różnice w sposobie wychowania widać gołym okiem, ale także rozmawiając z opiekunami można poznać różne sposoby pojmowania rodzicielstwa. Dlatego też postanowiliśmy się im przyjrzeć dokładniej, ale w kontekście planowania dziecku dnia, czyli czy lepiej postawić na zaplanowanie czasu wolnego czy lepiej pozwolić dziecku planować go samodzielnie?

Stawianie na indywidualność czy może traktowanie dzieci przez pryzmat ogółu?

Zasadniczo powinno się uważać, że każdy z nas jest inny, zatem i dzieci znacząco różnią się od siebie. To oczywiście można bardzo łatwo zauważyć, choćby obserwując dzieciaki. Jedne są bardziej wycofane, a inne wesołe i otwarte. Dlatego też można się zastanowić czy traktowanie każdego dziecka w ten sam sposób ma sens. Owszem każde dziecko należy traktować podmiotowo, ale warto też zwrócić uwagę na jego potrzeby. Bardzo dobrze oddaje to filmik, który jest już viralem, gdzie nauczycielka pani Sparks daje uczniom możliwość, jak chcą się z nią witać. Do wyboru jest uścisk, przybicie piątki czy taniec. I najlepsze jest to, że decyzje uczniów są bardzo różne, wszak dzieciaki są różne. Czy etycznym jest wiec wrzucanie ich do jednego worka? Tak zrobiła to jedna mama youtuberka (matka 7-miorga dzieci), która niejako powiedziała publicznie, że dzieci nie mają prawa wyboru, bo są dziećmi, a telefonu im nie daje, bo mogą oglądać pornografię, tak też 17-letnia córka dalej smartfona nie ma, podczas gdy jej mama jest niemal uzależniona od mediów społecznościowych. Uważanie, że dzieci zawsze podejmują złe decyzje jest niejako sprowadzaniem ich do roli przedmiotu.

Dziecko z planem dnia od rana do wieczora

Niejako na trendzie „dziecka bez możliwości wyboru” powstał trend planowanie dziecku czasu i to od rana do wieczora. Śniadanie, szkoła, nauka, lekcje, zajęcia dodatkowe, obiad w samochodzie, zajęcia dodatkowe, szybka kolacja, nauka, kąpiel i do spania. Czy chcielibyście tak egzystować? Owszem nie ma nic złego w zajęciach dodatkowych, ale złe jest zmuszanie dziecka i to, że nie może samodzielnie podjąć decyzji. Bycie rodzicem nie jest łatwe, bo wiadomo na pewne sfery życia dziecka trzeba wpływać i trzeba choćby przypominać o odrobienie zadania, ale i wykonaniu ćwiczeń czy zadania do egzaminu ósmoklasisty. Ale zupełnie błędne jest traktowanie dziecka nie jako indywiduum, lecz jednostkę, która nie ma prawa głosu, bo jest dzieckiem. Dorośli ludzie powinni przecież pamiętać, że niezależnie od wieku dzieci muszą uczyć się decydowania o sobie, owszem pewne sfery życia trzeba nadzorować, ale nadzorowanie i decydowanie o każdej minucie życia jest zupełnie błędne.

Wolność wyboru i totalna samowolka

Każda skrajność jest zła. Rodzic jest zobowiązany do uczenia dziecka życia w grupie społecznej i spełniania wymaganych norm, ale jednocześnie nie może likwidować w dziecku indywidualności. Cały proces wychowania powinien opierać się o podmiotowość i demokratyczny styl wychowania, gdzie zdanie dziecka jest także ważne. Co oczywiście nie ma nic wspólnego z brakiem wychowania, za które uważa się wychowanie bezstresowe. W wychowaniu demokratycznym nacisk kładziony jest na to, że nieodpowiednio podjęte decyzje wiążą się z poniesieniem konsekwencji. Ale też nie oznacza to wcale, że dzieci mają samowolkę w wolnym czasie i są pozostawione same w sobie i snują się marudząc, że im się nudzi. Tutaj rodzic powinien mieć przygotowaną opcję potencjalnych rozrywek, ale nagroda także wiąże się z wykonaniem tego, co do dziecka należy. Zbliża się egzamin ósmoklasisty – zadania muszą być rozwiązane. Wtedy można pozwolić sobie np. na zagranie w grę.

Bądź najlepszym rodzicem jakim możesz być!

Wychowanie dziecka nie jest łatwe i nigdy nie będzie. Zapewne też popełnicie błędy, jednak najważniejsze jest to, abyście starali się być dobrymi opiekunami. Dobry opiekun pozwala dziecku na błędy czy drobne niepowodzenia, a przy tym nie chce kontrolować życia swojego dziecka. Pamiętajcie, że dziecko jest indywiduum, a więc ma takie same prawa jak Wy, a waszą rolę jest nauka i przystosowanie go do życia w tym świcie. Zatem to też wpływa na naukę, ale i przyszłość, bo mając wybór można zadecydować, co chce się robić. Choć oczywiście efekty to już sprawa indywidualna, bo na nie trzeba patrzeć przez wiele pryzmatów.

Nigdy nakaz i zmuszanie, zawsze rozmowa i wsparcie, tylko tak można wychować osobę, która jest świadoma swoich praw, ale i obowiązków.

Podobał Ci się ten wpis?

Średnio 0 / 5. Ocen: 0

Nikt jeszcze nie ocenił tego wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.